Lubliniec - Ocalić od zapomnienia

enfrdeitptrues

Edward Goszyk

Udało mi się skończyć (ale jak znajdę nowe informacje - będę aktualizował) biogram pana Edwarda Goszyka - wielkiego miłośnika historii regionalnej, oraz łowiectwa. Opracował dla wielu miejscowości w naszym powiecie, oraz dobrodzieńskim - historię, szczególnie tą wczesną. Polecam też jego książki: "Panowie na Koszęcinie od czasów najdawniejszych po Zespół Śląsk", oraz "Śląskie Łowy". Zapraszam także do Izby jego Pamięci mieszczącej się w budynku Nadleśnictwa Koszęcin.

Jan Stróżyński

Jan Stróżyński - żołnierz 74 pułku piechoty, a następnie 55 pułku piechoty w Lesznie. Zamordowany przez Niemców w 1941 w Poznaniu.Zapraszam do biogramu.

Lubliniecki Informator Łowiecki

W latach 1962-1969 wydawany był "Lubliniecki Informator Łowiecki", w sumie wydano tylko trzy numery (1962, 1965, 1969). Proces redakcyjny koordynował pan Edward Goszyk. Każdy numer wydawany był w nakładzie 400 egzemplarzy. Periodyk finansowany był przez Powiatową Radę Łowiecką w Lublińcu.

Tomasz Lubaszka

Przeszukując zasoby internetu znalazłem prace pana Tomasza Lubaszki. Po bliższym zapoznaniu się z jego postacią postanowiłem opracować jego biogram i umieścić na stronce, chociaż nie jest on z Lublińca - to z miastem naszym wiążą go - miejsce urodzenia, tutaj przyjechała mama pana Tomasza na porodówkę:) oraz szkoła - bowiem w naszym lublinieckim Liceum uczył się w klasie humanistycznej. Pan Tomasz Lubaszka to artysta, malarz. Wypracował własny styl, opracował także własny tynk, a ostatnio zajmuje się też projektowaniem wnętrz. O ile wiem nie miał nigdy swojej wystawy w Lublińcu - może pora to zmienić? Zapraszam.

Obóz pracy w Kochanowicach

W latach 1940-1943 w Kochanowicach (Kochanowitz) na 3 hektarowym polu (należącym do pana Florentego Cierpioła) po drugiej stronie dworca kolejowego mieścił się Obóz Pracy Przymusowej dla Żydów - Zwangsarbeitslager für Juden(wybudowany ich rękoma). Jest możliwe, że główny celem obozu - było wybudowanie w zalesionej części Kochanowic, sąsiadującej z Harbutłowicami - Wojskowej Składnicy Amunicji (Heeresmunitionsanstalt) dla Wehrkreis VIII Breslau. Po więcej zapraszam do artykułu.

Franciszek Przybycin

Udało mi się opracować kolejny biogram powstańczy - tym razem Franciszka Przybycina. Pan Franciszek poza udziałem w POW, Powstaniach Śląskich oraz Policji Plebiscytowej - był Naczelnikiem Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół". Jego bratem był także powstaniec - Augustyn Przybycin - aresztowany w Kaletach we wrześniu 1939r. i zamordowany pod Rawiczem w grudniu 1939r.

Biskup Wilhelm Pluta

Biskup Wilhelm Pluta - jak powiedział abp. Michalik - to jeden z najwybitniejszych polskich biskupów. Warto przypomnieć, że ksiądz Wilhelm Pluta od 1946r do 1951r. sprawował posługę w naszym powiecie. Najpierw jako administrator parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Koszęcinie, oraz spowiednik sióstr Matki Bożej Niepokalanej w Koszęcinie. Następnie od 1948 r. wizytator nauki religii dla szkół podstawowych i przedszkoli dekanatu lublinieckiego. 6 października 1948 r. został mianowany proboszczem parafii pw. św. Mikołaja w Lublińcu oraz dziekanem dekanatu lublinieckiego. Pożegnał Lubliniec we wrześniu 1951r.

Hinrich Wilhelm Kopf

Ten starszy pan na zdjęciu to Hinrich Wilhelm Kopf. Współzałożyciel i pierwszy premier Dolnej Saksonii. A co ma wspólnego z naszym powiatem. Otóż w latach 1943-1945 był zarządcą majątku w Sadowie i głównym powiernikiem "Haupttreuhandstelle Ost", organizacji której zadaniem było rabowanie i spieniężanie własności prywatnej Żydów i Polaków na Górnym Śląsku na rzecz III Rzeszy. Za swoje zasługi otrzymywał otrzymywał od państwa hojne prowizje. Sprzedawał między innymi macewy z cmentarzy w Królewskiej Hucie i Cieszowej, które następnie wykorzystywane były do budowy dróg. O tym wszystkim można przeczytać w książce napisanej przez niemiecką dziennikarkę - Teresę Nentwig. W 1948r. władze PRL wystąpiły o ekstradycję Kopfa, którego uważały za zbrodniarza wojennego. Władze NRF - nie wydały go.

Morderstwo inżyniera Deklera

29 marca 1946r. w lesie pomiędzy Woźnikami a Dyrdami doszło do tajemniczego morderstwa. Ofiarą był naczelnik wydziału wytwórczego w Centralnym Zarządzie Przemysłu Papierniczego - z pochodzenia Żyd - Kazimierz Dekler, który wraz z dyrektorem Fabryki Papieru w Boruszowicach - Antonim Dudkiem - podróżował z Łodzi do Fabryki Papieru w Kaletach. Ciało Kazimierza Deklera znaleziono w lesie 4 dni później. Poza inżynierem Deklerem - nikomu nic się nie stało. Podczas przesłuchania podróżujący samochodem opowiedzieli - jak to banda leśna (w sprawozdaniu milicji - 2 osobników w mundurach Wojska Polskiego) napadła ich - wywlokła z samochodu, a gdy dowiedziała się, że Dekler to Żyd - zastrzeliła go. Rok później okazało się, że prawda była zupełnie inna. Deklera zastrzelił podczas sprzeczki - dyrektor Dudek, zaś powodem była sekretarka Wanda Zielonkówna, o którą panowie się pokłócili.

inż. Kazimierz Dekler

Oddział Młodzieży Powstańczej

W grudniu 1933r. w Lublińcu powstał Oddział Młodzieży Powstańczej - przy Związku Powstańców Śląskich. Organizacja szybko się rozrastała. W marcu 1934r. liczyła w skali powiatu 4 oddziały składające się z 40 osób. A już w grudniu organizacja O.M.P - to 16 oddziałów i 620 członków. Odziały istniały między innymi w: Lublińcu (nr 79), Solarni, Steblowie, Dyrdach, Olszynie, Chwostku, Jędrysku, Boronowie, Koszęcinie, Lasowicach, Strzebieniu, Wierzbiu czy Psarach. Organizacja w dużej mierze wzorowała się na ZHP - tu także byli druhowie. Posiadała swoje umundurowanie. Przy O.M.P działało Przysposobienie Rolnicze.

Wojciech Kosmala

Poszukiwanie informacji o żołnierzu niezłomnym z Lublińca, trwało prawie pół roku - ale zakończyło się powodzeniem. Wojciech Kosmala - bo o nim piszę, to przedwojenny podoficer 74 Górnośląskiego Pułku Piechoty. Wiosną 1946r. założył w Lublińcu Komendę Powiatową "Lipy" - działającą w ramach Samodzielnej Grupy Konspiracyjnej Wojska Polskiego "Bory". KP "Lipy" zajmowała się głównie wywiadem polegającym na gromadzeniu informacji o działalności w powiecie UB i MO i represji w stosunku do społeczeństwa. Aresztowany latem 1946r. został skazany na 10 lat więzienia, które odbywał w Strzelcach Opolskich. Po więcej zapraszam do notki.

Wilhelm Szary

Wilhelm Szary (od 1933r - Witold). Urodził się 1 stycznia 1892r. Od 1920r. Policjant Policji Górnego Śląska(policji plebiscytowej). Następnie komendant na placówkach Policji Województwa Śląskiego w: Królewskiej Hucie i Siemianowicach. Do 1932r. komendant Powiatowy PWŚL w Lublińcu. W tym samym roku został odznaczony Krzyżem Niepodległości przez Prezydenta RP. Przeniesiony do Pszczyny. Był świetnym strzelcem. Nadal badam jego losy. Przeżył wojnę - podczas której prawdopodobnie był w tzw. Policji Granatowej. Na zdjęciach Wilhelm Szary- z okresu kiedy służył w Lublińcu w stopniu komisarza (od 1930r).

Los z Loterii Państwowej

Ogłoszenie o Loterii Państwowej z grudnia 1936r. - do nabycia w kolekturze Andrzeja Piotrowskiego (który prowadził sklep kolonialny),
 
 
oraz los tej Loterii i z tego właśnie roku:)
Pierwszy loteryjny monopol państwowy został powołany w 1920 roku. Początkowo przedsiębiorstwo funkcjonowało pod nazwą Polskiej Klasowej Loterii Państwowej. W 1936 roku przekształcono je zaś w Polski Monopol Loteryjny. W drugiej połowie lat 30-tych odbywały się trzy ogólnopolskie loterie rocznie podlegające pod monopol loteryjny. Opłata monopolowa wynosiła 20% ceny kuponu, z czego 18% trafiało do Skarbu Państwa. Dla przykładu w roku budżetowym 1935/36 dochód z opłaty monopolowej do kasy II RP - wyniósł 22 miliony złotych.

Fabryka w Mochali

Wytwórnia Łyżek Blaszanych, Górnośląska Garbarnia i Fabryka Pasów Transmisyjnych S.A., czy Mochalskie Zakłady Garbarskie. Wszystkie te firmy działały w jednym miejscu, ale w różnych czasach. Zapraszam do zapoznania się z tymi informacjami, które udało mi się zebrać. Nie ma tego wiele - jednak historia tego miejsca jest warta opowieści.

Juliusz Ligoń

Zapewne wiele osób jadąc z Lublińca do Katowic, w Chorzowie - mija po prawej stronie pomnik kowala trzymającego w ręku miecz. Może mało kto wie - bo ja też tego nie wiedziałem:), że wzorem dla tej rzeźby był urodzony w Prądach Juliusz Ligoń, kowal, publicysta, poeta. W miejscu gdzie kiedyś stała kuźnia jego ojca Franciszka - dzisiaj znajduje się pomnik. W Lublińcu Ligoń - jest bohaterem jednej z ulic, w Strzebiniu, gdzie się uczył - szkoła nosi jego imię. Serdecznie zapraszam do zapoznania z biogramem. Starałem się zebrać informacje z wielu źródeł i wyprostować kilka nieporozumień związanych z jego życiem.

Ksiądz dziekan Jan Szymała

3 dni temu swoje urodziny obchodziłby ksiądz dziekan Jan Szymała. Ostatnie dni poświęciłem na przeredagowanie jego biogramu, uzupełnienie w miarę możliwości luk i dodałem sporo zdjęć. Jest co czytać. Jak napisał śp. Jan Fikus senior -"Niech pamięć o tym szlachetnym człowieku nigdy nie zginie. Za to co zrobił dla ukochanej Ojczyzny jesteśmy mu to winni". Biogram księdza Szymały był jednym z moich pierwszych biogramów, teraz jest najobszerniejszym. Jest co czytać i oglądać więc zapraszam.

Stanisław Kulawik

Miesiąc temu zmarł chyba najstarszy żołnierz 74 Górnośląskiego Pułku Piechoty w Lublińcu - 105 letni pan Stanisław Kulawik z Chechła (gmina Klucze). Udało mi się skontaktować z rodziną i zebrać kilka najważniejszych informacji z jego życia oraz dołączyć nagrany 2 lata temu wywiad z panem Stanisławem. Zapraszam.

Drugim żołnierzem 74 Górnośląskiego Pułku Piechoty z Chechła był pan Eugeniusz Krawczyk. Co ciekawe także dożył 100 lat. Pan Eugeniusz w czasie okupacji działał także w olkuskim AK. Zapraszam do biogramu.

Jan Fikus

Udało mi się także opracować biogram ojca Jana Fikusa seniora - także Jana Fikusa. Funkcjonariusza Policji Województwa Śląskiego. Członka komendy Komisariatu tejże Policji w Lublińcu. Zamordowanego w Twerze przez Sowietów w kwietniu 1940r. Zapraszam

Jan Fikus senior

Dzięki mobilizacji Piotra Serafina i materiałom jakie otrzymałem od pana Andrzeja Musioła i Sylwina Bechcickiego udało mi się, mam nadzieję, że dobrze, stworzyć biogram pana Jana Fikusa seniora i obudować go zdjęciami. To takie skromne podziękowanie i hołd za za jego pracę i zaangażowanie w odkrywanie  i zachowanie dla potomnych historii Lublińca. A czas pokaże czy uda się zrobić coś więcej:)

Kamień na Diablaku

W sierpniu 1930r. na Diablak - najwyższy szczyt Babiej Góry wspięli się żołnierze 74 gpp. Na pamiątkę tego wyczynu postanowili wyryć na jednym z kamieni napis "74 Górnośląski Pułk Piechoty dla uczczenia Czynu Legionowego i jego twórcy, pierwszego marszałka Polski Józefa Piłsudskiego”. W 2020r. napis ten został poddany rekonstrukcji. Mam nadzieję, że w tym roku uda mi się zdobyć Babią Górę i kamień znaleźć:) Notka - po kliknięciu w zdjęcie.

Franciszek Willert

Bardzo się cieszę, że udało mi się uzupełnić biogram niezwykłego człowieka, jakim był Franciszek Willert. Lekarz, społecznik, hodowca gołębi. Ale przede wszystkim patriota polski, działacz plebiscytowy i powstaniec śląski. W jego życiu pozostało jeszcze kilka białych plam, jednak mam nadzieję, że wkrótce i one się wypełnią. Zapraszam do biogramu.

Johann Wilhelm von Blandowski

Jest takie powiedzenie, że podróże kształcą:) Myślę, że także te rowerowe:) Podczas wycieczki rowerowej - odwiedziłem Zumpy (za Boronowem) i przystanąłem obok szybiku kopalnianego, w którym prawie do końca XIX wieku wydobywano rudę żelazną i... Gdy poszperałem - to okazało się, że w 1844r. pracował tutaj - Johann Wilhelm Theodor Ludwig von Blandowski. Była to jego pierwsza praca po ukończeniu Śląskiej Szkoły Górniczej w Tarnowskich Górach - a zatrudnił go książę Adolf Hohenlohe - Ingelfingen (pan na Koszęcinie). Nadzorował pracę wydobywczą nad dwoma polami wydobywczymi. Praca ta niezbyt przypadła do gustu Blandowskiemu, bo już po 3 miesiącach chciał ją zmienić. Jednak ze względu na braki kadrowe - pracował prawie cały rok. 25 maja 1844r. otrzymał tytuł Nadsztygara - "Obersteigera". Gdy udało mu się już zwolnić z pracy u księcia - pracował (by poznać charakter tej pracy) w kopalniach w Mysłowicach, Królewskiej Hucie i Zabrzu a także na Dolnym Śląsku w Wałbrzychu. Ale kim był ów Blandowski? Był to śląski geolog, podróżnik, rysownik i fotograf. Dyrektor Muzeum Historii Naturalnej w Melbourne (Australia), współautor fantastycznej "Ilustrowanej Encyklopedii Aborygenów". Wnikliwy obserwator życia - dzięki jego zdjęciom, można dzisiaj poznawać życie XIX wiecznego Górnego Śląska. Pod koniec życia zmagał się z chorobą umysłową.

Eugen Fuchs

Eugen Fuchs - prawnik i publicysta. Urodził się w 1856r. w Koszęcinie w rodzinie żydowskiej (prawdopodobnie - chodził do lublinieckiej żydowskiej szkoły). Był współzałożycielem i prezesem Central-Verein deutscher Staatsbürger jüdischen Glaubens, które uważało że jest możliwa symbioza pomiędzy Żydami a Niemcami. Nie dożył chwili (zmarł w 1923r), kiedy tą koncepcję zweryfikowało życie. Zarówno jego syn, jak i córka (a być może w skutek przejść i żona) zginęli w obozach koncentracyjnych.

Ksiądz Jan Jarczyk

Ksiądz Jan Jarczyk administrował parafią lubliniecką w trudnym czasie II wojny światowej. Jedną z jego inicjatyw, w tym czasie, były listy wysyłane przez księdza do młodzieży z Lublińca, a będącej na robotach, czy pracującej przy wojsku - poza domem. W czasie posługi księdza Jarczyka w Lublińcu - udało się uzyskać zgodę na odprawianie mszy w Kokotku. Wydzielono też z parafii - drugą -  pw. św. Stanisława Kostki.

Jakob von Sparwein

Niedzielna wycieczka rowerowa do Boronowa, a szczególnie wizyta w miejscu zwanym Słupiska (Koszęcin) - zmusiły mnie do zainteresowania się "złym panem", o którym mówi legenda związana z tym miejscem. Nie było to proste, bo o tym panu - niewiele wiadomo. Opisywałem już jako pana na Lublińcu - Francuza, Szwajcara, Włocha - teraz przyszła kolej na szlachcica pruskiego urodzonego w Prusach Książęcych i poddanego Albrechta Hohenzollerna - Jacoba von Sparweina (ponoć także żołnierza króla Stefana Batorego). Zapraszam.

Wizyta biskupa Arkadiusza Lisieckiego - 1926r

30 października 1926r. biskup Arkadiusz Lisiecki wyruszył do Katowic, by objąć biskupstwo diecezji katowickiej. Rankiem w Lublińcu - tłumy mieszkańców, władze miasta, żołnierze 74 pp oraz specjalnie na tą okazję powołany komitet - witał biskupa na placu przed dworcem. Był to jego pierwszy przystanek na Śląsku. Powtórzyła się historia sprzed 4 lat, kiedy to odwiedzając Śląsk - marszałek Piłsudski - jako pierwsze śląskie miasto odwiedził Lubliniec. Jak przebiegało to wydarzenie? Zapraszam do artykułu.

Wycieczka rowerowa: Jeleniak Mikuliny

Kolejna trasa rowerowa zaproponowana przez pana Piotra Serafina - to wyprawa do rezerwatu Jeleniak Mikuliny. Trasa wiedzie, przez piękne lublinieckie i koszęcińskie lasy. Co chwila  - napotykamy na ciekawe, historyczne miejsca, a na koniec  - trafiamy do przecudnego rezerwatu, w którym zaobserwować możemy między innymi żurawie czy rośliny owadożerne. Warto zwiedzić tą trasę razem z panem Piotrem, a potem wybrać się samemu - zapraszam.

Friedrich Dionysius von Jeanneret Beaufort

Połowa wieku XVIII była bardzo burzliwa dla Lublińca. Co chwila ktoś go kupował, to sprzedawał. Być może związane było to z długami jakie na dominium lublinieckim ciążyły, a być może chciano po prostu na tych transakcjach zarobić (jak pisał pan Fikus - spekulować). W 1781r. dominium kupuje z pochodzenia Szwajcar - pan Jeanneret. I po 2 latach, znowu się Lublińca pozbywa. W tym czasie jednak próbuje uruchomić liczne huty, kopalnie, nawet jedna z części Kochanowic zostaje nazwana na jego cześć - Dionisen, to dzisiejsza Bizja. Kim był ten Szwajcar? Rozgryzienie tego problemu nie było łatwe. Na 100% nie mam pewności, że mi się udało, ale myślę, że tak:)

Jan Piotr de Garnier

W 1729r. Jan Piotr de Garnier (pochodzący z Górnej Sabaudi we Francji) wraz z tytułem szlacheckim otrzymał od cesarza Karola VI w Lubliniec. Było to podziękowanie za usługi finansowe jakie świadczył Piotr de Garnier na rzecz dla rodziny cesarskiej. Zapraszam do zapoznania się z jego biogramem.

Sophie Caroline von Dyhrm

Kim była Sophie Caroline von Dyhrm (z domu von Krausen) - pani na Lublińcu w 1776-1777? Mało o niej informacji, chociaż "ponoć" uważana była za jedna z najbogatszych kobiet Prus. Coś w tym musiało być, bowiem jej córka - Antonia Luisa wyszła za mąż za jednego z najpotężniejszych ludzi na Śląsku - Karla Georga von Hoyma. Coś tam udało mi się zebrać:) Zapraszam.

Kamienne drzewo - pomnik

Przy drodze z Koszęcina do Boronowa stoi niecodzienny pomnik - kamienny dąb. To pamiątka po tragicznym wypadku jakiemu uległ w 20 października 1834r. - leśnik (zarządca lasów księcia Adolfa Hohenlohe-Ingelfingen - Friedrich Wilhelm Prieur. Co wydarzyło się tego dnia? Kim był Prieur? Zapraszam do artykułu.

Pomniki powstańcze w Lisowie i Piasku

W Lisowie, tuż przy stacji PKP znajduje się pomnik/tablica poświęcony powstańcowi śląskiemu - Alojzemu Szczechowi, który zginął w tym miejscu 27 lub 28 sierpnia 1920r.

Zaś w Piasku, na rondzie znajduje się pomnik/krzyż, który przypomina innego powstańca śląskiego - Augustyna Czernika, który zginął tam, 23 sierpnia 1920r.

Emeryk Cieślar

Takie uzupełnienie artykułu o wystawie S.K.O. Głównym jej organizatorem był nauczyciel Szkoły Powszechnej oraz Publicznej Szkoły Dokształcającej Zawodowej w Lublińcu - Emeryk Cieślar. Instruktor harcerski. Aresztowany przez Niemców w 1940r. wywieziony do KL Auschwitz, następnie do KL Mauthausen, by na koniec trafić do obozu koncentracyjnego Ebensee (Austria). Tam zginął na 3 tygodnie przed wyzwoleniem obozu - 18 kwietnia 1945r. Więcej w biogramie

Lubliniecka "Karolinka"

Czy wiecie, że nasz powiat lubliniecki może pochwalić się własną wersją popularnej piosenki "Karolinka"? Utwór ten - opublikowany przez Juliusza Rogera w 1863r. w zbiorze pieśni z Górnego Szląska, ma zupełnie inną, oryginalną melodię, ma też inny tekst. Karolinka bowiem wraca z Bogumina, a nie idzie do Gogolina:) Ciekawa też jest dalsza część piosenki:) Zapraszam

Wystawa S.K.O - 1936r.

13 czerwca 1936r. w budynku Szkoły Rolniczej w Lublińcu odbyła się Powiatowa Wystawa Oszczędnościowa Szkolnych Kas Oszczędzania. Głównym organizatorem wystawy był nauczyciel Emeryk Cieślar. Wystawę odwiedziło prawie 13 tys osób (wystawa trwała tydzień). W 1936r. we wszystkich 47 szkołach powiatu działały S.K.O. Średnie oszczędności zgromadzone na książeczce ucznia wynosiły około 6 zł.

Guido Brause

7 sierpnia 1847r. w Kochanowicach przyszedł na świat - Guido Brause. Jego ojciec - Carl był dyrektorem kancelarii księcia Adolfa Hohenlohe-Ingelfingen w Koszęcinie. Gudio był żołnierzem, uczestnikiem wojny francusko-pruskiej w 1870-71 roku. W 1905r. po przejściu w stan spoczynku został współpracownikiem Ogrodu i Muzeum Botanicznego w Berlinie, dla którego sporządzał rysunki paproci i szybko stał się specjalistą w obrębie tej grupy roślin. Na jego cześć nazwano kilka gatunków paproci. Zmarł w Berlinie 17 grudnia 1922r.

Władysław Matuszewski - komisarz Straży Granicznej

W 1928r. Straż Celna została przekształcona w Straż Graniczną. Od 1929r. do czerwca 1939r. funkcję komisarza Straży Granicznej w Lublińcu pełni Władysław Matuszewski. 1 września 1939r. zostaje aresztowany w Gdańsku lub w Nowym Dworze Gdańskim - przez oddziały S.A. Dożył końca wojny w obozie jenieckim. Większość jego podwładnych nie miała takiego szczęścia - zginęli 1 września jako jedni z pierwszych lub zostali zamordowani przez Sowietów w 1940r.

Paweł Cierpioł - żołnierz niezłomny

Jeden z żołnierzy niezłomnych - pochodzący z Chwostka - Paweł Cierpioł ps. Makapol, Rokowski. W czasie II wojny światowej dowódca AK w Rybniku. Od 1945 do 1947r. prowadził walkę z komunistami w lasach rybnickich. W maju 1947r. wciągnięty w zasadzkę - zamordowany przez służby UB.

Odezwa von Woyrscha

11 sierpnia 1914r. w pierwszych tygodniach I wojny światowej - w Lublińcu, miało miejsce objęcie przez Remusa von Woyrscha dowództwa nad Śląskim Korpusem Landwehry (korpus obrony krajowej armii niemieckiej, jednak podlegający dowództwu austro-węgierskiemu). Stało się to kilka dni po tym jak wojska pruskie stacjonujące w Lublińcu - wyruszyły na front francuski. Wojska dowodzone przez von Woyrscha - jak zresztą wskazuje na to odezwa, skierowały się w przeciwną stronę na wschód - przeciwko Rosjanom.


feldmarszałek - Remus von Woyrsch (1917r)

W tym też czasie najprawdopodobniej wydał w Lublińcu, wydrukowaną przez Constantina Colano, odezwę do ludności polskiej zamieszkującej tereny na które wraz ze swoimi oddziałami wkraczał.

Teodor Musioł

Zapraszam do zapoznania się z historią Teodora Musioła, który w latach 1937-1939 był pracownikiem Inspektoratu Oświaty w Lublińcu. Aresztowany przez Gestapo w październiku 1939r. w Lublińcu - został wysłany do Obozu Koncentracyjnego w Dachau (który udało mu się szczęśliwie przeżyć). Listy z więzienia, które wysyłał do swojej żony i córki z Lublińca, potem Opola i na koniec z Dachau - opublikował w książce "Listy z Dachau".

O Lublińcu - 1926r

Na początku 1926r. w gazecie samorządowej - "Orędownik Samorządu" nadsekretarz miejski Lublińca - Tomasz Ptak podjął się próby zaprezentowania na jej łamach zmian, jakie według niego zaszły w Lublińcu, od momentu przyłączenia miasta do Rzeczpospolitej.

Spacer po Lublińcu 1928

Zapraszam na spacer po Lublińcu w 1928r. - to oryginalny tekst Tomasza Ptaka - nadsekretarza miejskiego w Lublińcu opublikowany w Orędowniku Samorządu - organu Związku Gmin Województwa Śląskiego, a ukazujący Lubliniec jako miasto tonące w zieleni oraz świetne miejsce (a mało znane) na letnisko dla mieszkańców Śląska.

Wycieczki rowerowe

Na stronce pojawiła się nowa zakładka - "Wycieczki rowerowe". Pan Piotr Serafin będzie w niej proponował ciekawe wycieczki po naszym powiecie - będące jednocześnie wyprawą w czasie. Na pierwszą - zabiera nas nad Liswartę, która od wieków była rzeką "graniczną" i w bardzo ciekawe tereny wokół Zborowskiego. Zapraszam:)

Grube Ryby w Lublińcu

W październiku 1937r. do Lublińca przyjechali specjalnym teatralnym autobusem - aktorzy Teatru im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach. O godzinie 20.00 - prawdopodobnie na scenie "Strzelnicy" - odegrali przedstawienie "Grube Ryby". Komedię - Michała Bałuckiego. Jedną z ról w tym spektaklu - Helenę Burczyńską zagrała stawiająca pierwsze kroki z zawodzie aktorki - Irena Kwiatkowska:)))

Łażenie z berym

Wodzenie niedźwiedzia, zwane też kludzeniem bera lub łażeniem z berym, praktykowane jest w wielu górnośląskich miejscowościach. Tradycja ta zachowała się także w naszym regionie. W gminach Kochanowice, Pawonków i Woźniki: ostatkowe praktyki zwane są combrem lub ostatkami, a ponadto poszczególne grupy mają swoje lokalne nazwy. W miejscowości Mochała, Hadra i Chwostek ostatkorzy nazywa się dziadami; w Kochcicach — Murzynami; w Droniowicach – przebierańcami bądź dziadami; zaś w miejscowościach: Tanina, Lisów, Kochanowice, Łagiewniki Wielkie, Ostrów i Lubockie – niedźwiedziami. Więcej w artykule - zapraszam.

Drogeria Piotrowskich

Krótkie biogramy: Józefa i Alojzego Piotrowskich - przedwojennych właścicieli Drogerii Piotrowski, mieszczącej się przy Victoria Platz, Placu Kościuszki a także przy Lompy 5.

Głaz i obelisk na 700-lecie powstania miasta

16 grudnia 1971r. w przestrzeni rynku lublinieckiego pojawiły się dwa nowe elementy, głaz narzutowy z datą 1272, oraz obelisk z herbem Lublińca z datą 1972. Był to dar dla miasta - od rzemieślników lublinieckich, w 700-lecie rocznicę jego powstania.

Augustyn Muszała

Warto zapoznać się z biogramem pana Augustyna Muszały który był od 1945 burmistrzem Lublińca, a który w styczniu 1949r. został zwolniony z tego stanowiska ze względu na "wrogi stosunek do obecnej rzeczywistości". Augustyn Muszała bowiem to działacz społeczny i polityczny II RP w Mysłowicach, a także dwudniowy burmistrz Mysłowic w styczniu 1945r. Także z tej funkcji został odwołany, tym razem za brak przynależności do Polskiej Partii Robotniczej.

Otto Ochmann

Otto Ochmann był lublinieckim posłem mniejszości niemieckiej w Sejmie Śląskim II i III kadencji. Pełnił także funkcję członka Rady Miasta, oraz lublinieckiego magistratu.

Bernard Gałuszka

Zupełnie przypadkowo znalazłem w internecie zdjęcie grobu - Bernarda Gałuszki - znajdującego się w Bydlinie. Najprawdopodobniej to nauczyciel w Koszęcinie, dyrygent przedwojennego koszęcińskiego chóru "Lutnia", który jako żołnierz 11 pułku piechoty zginął we wrześniu 1939r. Myślę, że słusznie połączyłem te dwie postacie. Zapraszam do krótkiej notki biograficznej.

Winiarnia Kornblumów

Otrzymałem od pani Pauli Kornell - prawnuczki Paula Kornbluma (mieszkającej w USA), właściciela winiarni w Lublińcu na przełomie XIX i XX wieku taki oto prezent w formie zdjęcia. Myślę, że to kubek do grzanego wina - oczywiście z lublinieckiej winiarni:) Zapraszam do zapoznania się z historią rodziny Kornblumów.

Teofil Różański

Zapraszam do zapoznania się z biogramem Teofila Różańskiego, właściciela folwarku w Gaszynce (Glinica), pośle z ramienia Narodowo-Chrześcijańskiego Zjednoczenia Pracy III kadencji Sejmu Śląskiego.

Pomniki powstańcze

Udało mi się zebrać, oczywiście na ile dałem radę, informacje o dwóch pomnikach powstańczych, które zostały postawione w okresie II RP.

Pomnik w Lubecku

Pomnik w Glinicy

Carola Klecha - mama Wojciecha Korfantego

Ta sympatyczna starsza pani na zdjęciu to Carola Klecha, ochrzczona w parafii św. Józefa w Sadowie. Pochodziła z Kaliny i była córką Josephy Cyroń z ojca Simona Cyronia - leśnika i była mamą Wojciecha Korfantego.

Kaflarnia Chwieralskich

Na przełomie XIX i XX wieku do Lublińca z Koźmina przeprowadził się mistrz zduński Artur Ignacy Chwieralski. Otworzył tutaj swoją firmę, która w latach 30-tych działała jako Lubliniecka Fabryka Kafli i Budowa Pieców, po nim interes prowadził syn Ludwig. Także w Lublińcu urodził się i uczył zawodu Alojz Chwieralski, który z Lublińca wyjechał w 1919r. i założył świetnie prosperującą fabrykę kafli w Olszynie (okolice Lubania).

Władysław Turzański w Lublińcu

29 listopada 1928r. w Lublińcu w Kasynie Obywatelskim (czyli w hotelu na rynku - wcześniej Hotel PIETSCH, a od 1929r. Hotel Śląski) wystąpił dla mieszkańców miasta - Władysław Turzański. Śpiewak operowy i estradowy (tenor, śpiewak). Swoją przygodę ze śpiewem zaczął już w 1902r. w Teatrze Miejskim we Lwowie. Na przełomie lat 20 i 30 koncerty dawał prawie w całej Polsce. Śpiewał popularne arie operowe z Halki, Aidy czy Fausta, a także pieśni polskie, francuskie i włoskie. Bilety na jego występ prawdopodobnie kosztowały od 1,5zł do 3,3zł. Część dochodu ze sprzedaży biletów śpiewak przekazywał na cele społeczne.

Księgarnia Liberskiego

Między innymi w oparciu o rozmowę z księdzem Januarym Liberskim udało mi się zebrać trochę informacji o przedwojennym lublinieckim księgarzu panu Stanisławie Liberskim. Bardzo ciekawa postać i myślę że warta by o niej pamiętać.

Sowieci w mieście - styczeń 1945r.

Zebrałem, na ile mogłem informacje o wkroczeniu Sowietów do Lublińca w styczniu 1945r. (także w oparciu o wspomnienia zebrane między innymi od członków grupy "Uroczy Lubliniec". W artykule znalazły się zdjęcia, mapy - a także i filmy (z pierwszych dni po wkroczeniu wojsk radzieckich do Częstochowy, a także ze styczniowych walk Armii Czerwonej). Udało mi się znaleźć i zamieścić w tekście wspomnienia żołnierzy niemieckich i sowieckich, którzy brali udział w walkach w okolicach Lublińca.

Zapraszam także do artykułu opartego na wspomnieniach Ludwika Klamy, który opisał jak reaktywowano polskie szkolnictwo w pierwszych miesiącach 1945r.

Paul Singer i jego lublinieckie korzenie

Jakob Singer urodził się w 1800r. w żydowskiej rodzinie w Lublińcu. Jego syn Paul Singer był jednym z popularnych polityków niemieckich na przełomie XIX i XX wieku. Współprzewodniczącym największej niemieckiej partii (działającej po dziś dzień) SPD.

Masakra w Kownie - 1941

29 listopada 1941r. - w forcie IX w Kownie - Einsatzkommando 3a pod dowództwem standartenführera SS Karla Jägera - zamordowało dopiero co przybyły do miasta transport Żydów z Wrocławia. Tego dnia od kul Niemców zginęło prawie 1000 osób. Wśród nich znaleźli się byli mieszkańcy Lublińca - Margarete Siedner, Walter Cohn, Hugo Benjamin Heilborn.

Mistrz szachowy - Edward Arłamowski

Całkiem niedawno obejrzałem świetny film "Gambit królowej" traktujący o szachach. I tak się zastanowiłem, czy w historii Lublińca pojawił się jakiś mistrz szachowy (oczywiście w okresie II RP) i ... okazuje się, że prawie:) W latach 1932-1936 w Urzędzie Skarbowym w Lublińcu pracował - Edward Arłamowski. Brał on udział między innymi w sprawie sądowej - pana Ottona Ochmanna i był szachistą i to nie byle jakim. W 1935r. zdobył mistrzostwa Śląska. Po wojnie ocierał się o mistrza kraju (dwukrotnie był trzeci, raz drugi). Dodatkowo był problemistą i zajmował się rozwiązywaniem problemów szachowych - także w czasie, gdy mieszkał w naszym mieście - za co zdobywał nagrody i wyróżnienia.

Starości i burmistrzowie II RP

W końcu udało mi się:) Na stronce znalazło się biogramy międzywojennych starostów i burmistrzów międzywojennych. Ostatni i najtrudniejszy do zdobycia biogram - to historia życia (niestety nadal do końca nie poznana) ostatniego burmistrza naszego miasta przed wybuchem wojny - pana Roberta Skopa, sędziego i adwokata, który urząd burmistrza piastował od 1934 do 1939. Biogramy zostały zamieszczone w dwóch zakładkach: Burmistrzowie i Starostowie.

Anton Oskar Klaussmann i jego "Pik Ass"

Anton Oskar Klaussmann to XIX wieczny publicysta i dziennikarz. Autor świetnej książki o Górnym Śląsku - "Górny Śląsk przed laty". Okazuje się, że Klaussmann napisał historyczny romans kryminalny:) "Pik Ass", którego akcja rozgrywa się w okolicach Lublińca w 1844r., na granicy prusko-rosyjskiej nad rzeką Liswartą. Mini powieść opowiada o walce z tamtejszymi przemytnikami (wydaje mi się, że wioska w której rozgrywa się większość wydarzeń - Losachew (to Lisów). Niestety nie posiada ona polskiego tłumaczenia, a szkoda.

Link do wersji cyfrowej powieści - kliknij na okładkę

Walenty Brusiek Rozdzieński

Zapraszam do zapoznania się z biogramem mistrza Walentego Bruśka Rozdzieńskiego, kuźnika i poety, autora poematu "Officina ferraria, abo Huta  i  warstat  iz  Kuźniami  szlachetnego  dzieła żelaznego", który zadedykował swojemu mecenasowi Andrzejowi Kochcickiemu panu na Koszęcinie i Turawie. Biografia Rozdzieńskiego w większości została oparta o domysły i przypuszczenia, bowiem bardzo mało zachowało się informacji o tym człowieku. Zaś jego dzieło do dnia dzisiejszego ocalało w jednym egzemplarzu i zostało dla współczesnych odkryte przypadkiem  - dopiero  w 1926r.

Lublinieccy drukarze i księgarnie w XIX w

Zapraszam do uzupełnionego i poprawionego artykułu o lublinieckich drukarzach i księgarniach w XIX wieku. Może jeszcze kiedyś uda mi się go rozbudować:)

Piotr Zbączyniak

Zmobilizowałem się i tuż przed końcem roku - zrobiłem biogram swojego pradziadka Piotra Zbączyniaka, do którego nie umiałem się zabrać od wielu lat:) Pradziadek brał udział w Powstaniu Wielkopolskim, a potem był zawodowym żołnierzem w 74 Górnośląskim Pułku Piechoty w Lublińcu. Zapraszam

"Dzień Konia"

By wzbudzić zamiłowanie do koni, oraz podnieść poziom hodowli tych zwierząt w Polsce -  w latach 30-tych garnizony wojskowe organizowały dla mieszkańców, rolników oraz hodowców - tzw. "Dzień Konia". Tego dnia najczęściej odbywały się:  konkursy hippiczne, pokazy ujeżdżania koni remontowych (młodych koni dla wojska) i zaprzęgiem artyleryjskim. Prezentowano woltyżerkę. Organizowane były pokazy kucia koni, pogadanki o racjonalnym wychowaniu źrebiąt, czy pokazy koni hodowlanych. Zdarzało się, że na ten dzień wyznaczano też targi końskie.

Biogramy oblackie

Bardzo się cieszę, że kolejna osoba postanowiła "wrzucać" swoje opracowania na stronkę. Dzięki panu Kamilowi można zapoznać się z dwoma oblackimi biogramami: Ojca Wilhelma Stempora i pierwszego lublinieckiego superiora - Ojca Jana Wilhelma Kulawego. Dziękuję bardzo i zapraszam do lektury:)
 
Ojciec Wilhelm Stempor - kliknij poniżej
Ojciec Jan Wilhelm Kulawy - kliknij poniżej

Rowerowe wycieczki

Zapraszam do nowej zakładki "Rowerowe wycieczki". Pan Piotr będzie w niej proponował ciekawe wycieczki po naszym powiecie - będące jednocześnie wyprawą w czasie. Na pierwszą - zabiera nas nad Liswartę, która od wieków była rzeką "graniczną" i w bardzo ciekawe tereny wokół Zborowskiego.

Pomnik w Baryczy

Niesamowita historia. Kilka dni temu - w Baryczy odnaleziono płytę - cześć pomnika, który w 1926r. wznieśli na tamtejszym poligonie żołnierze 74 pp. Głównym elementem przedwojennego pomnika, był kamień z wyrytym napisem 74 pp - został wykorzystany w 1996r. w Smogorzowie - jako element pomnika poświęconego żołnierzom 74gpp. Zapraszam do zapoznania się z historią pomnika.

Bezimienny żołnierz

1 września 1939r. w okolicy skrzyżowania dróg Lubliniec - Pusta Kuźnica, Lubliniec - Krupski Młyn zginął żołnierz 74 gpp. Po wojnie w tym miejscu postawiono krzyż i pamiętano o tym bezimiennym bohaterze (także lublinieccy harcerze i harcerki opiekowali się tym miejscem). Wczoraj w tym miejscu odbyły się prace ekshumacyjne, które potwierdziły, że został tu wcześniej pochowany żołnierz polski (dowiodły także, że w miejscu tym dokonano już wcześniej ekshumacji). Te szczątki, które odnaleziono wczoraj zostały pochowane w dniu dzisiejszym na Cmentarzu Wojskowym w Lublińcu. Nie mogło w tych uroczystościach zabraknąć naszej obecności. Żołnierz był i pozostanie bezimienny. 

Biografie: Jan Kopaczko

Dzięki pomocy pana Pawła Kopaczko udało mi się odtworzyć biogram lublinieckiego nauczyciela, komendanta lublinieckiego oddziału Związku Strzeleckiego, żołnierza 74 gpp, adiutanta majora Józefa Pelca, więźnia obozów w Dachau i Mauthausen-Gusen, kapitana Jana Kopaczko. Zapraszam.

Biografie: Edmund Radoszewski

Kilka dni temu udało mi się skontaktować z panem Zenonem Krzysztofem Szczyptą oraz panią Joanną Lisiecką - wnukami żołnierza 74 Górnośląskiego Pułku Piechoty, starszego sierżanta - Edmunda Radoszewskiego, który był jednym z autorów pomnika, powstałego na poligonie w Baryczy w 1926r. Zapraszam do biogramu.

 

Wkroczenie 74pp do Lublińca 1922

26 czerwiec 1922r. - jedna z ważniejszych dat w historii Lublińca w XX wieku. Godzina 8.30 - 74pp przekracza granicę w Herbach i rozpoczyna marsz w kierunku Lublińca. Zapraszam po więcej

Cegielnia w Lipiu Śląskim

W 1928r. w Lipiu Śląskim powstała na potrzeby Domu Pracy Przymusowej w Lublińcu - cegielnia. W latach trzydziestych dofinansowana przez Skarb Śląski - "Ślaska Cegielnia Parowa" stała się największą cegielnią w okolicy. Zaś w 2008r. znaleziono tutaj - kości Lisowicia bojani (ogromnego gada ssakokształtnego) oraz pierwszego śląskiego/polskiego dinozaura. Losy cegielni udało mi się opracować dzięki pomocy pana Marka Błyszcza, któremu bardzo dziękuję.

Biografie: Paweł Golaś

Paweł Golaś - to jedna z tych postaci, o których nie powinniśmy zapominać. Aktywnie uczestniczył w drugim i trzecim powstaniu śląskim. Odznaczony w Lublińcu przez marszałka Piłsudskiego Krzyżem Srebrnym (V klasy) Orderu „Virtuti Militari”. Prezes Związku Powstańców Śląskim na naszym terenie. Poseł do Sejmu Śląskiego IV kadencji. 28 czerwca 1940 roku zamordowany przez Niemców w okolicach Olsztyna (około 12 km. od Częstochowy) na miejscu zwanym przez miejscowych "Szubienicą".

Lublinieckie Retrospekcje

Kila miesięcy temu w  LUBITECE - odbył się wernisaż prac panów: Marcina Kazucha i Tadeusza Popardowskiego zatytułowany "Lublinieckie retrospekcje", którego uzupełnieniem były "Opowieści z dawnego Lublińca" snute przez pana Sebastiana Ziółka. Prace panów Marcina i Tadeusza, to wędrówka w czasie i przestrzeni. Połączenie współczesności z urokiem minionych lat przełomu XIX i XX wieku. To także próba pokazania zmian jakie zaszły w architekturze naszego miasta na przestrzeni prawie 150 lat. Zapraszam
 

Lubliniec i Jasnogórski Klaszor

Lubliniec leży około 37 kilometrów od klasztoru na Jasnej Górze w Częstochowie. Poprzez stulecia historia tych dwóch miejsc przynajmniej kilka razy splatała się. Czasem bardzo mocno.
W poniższym artykule - opisałem cztery takie wydarzenia, a były nimi:
- wskrzeszenie za sprawą modlitwy przed obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej - rodziny rzeźnika z Lublińca - Marcina Lanio
- pobyt podczas "potopu szwedzkiego" - obrazu z Jasnej Góry w Lublińcu
- znalezienie medalika z Matką Boską na polu w Lubecku,
- miłosne spotkania na zamku lublinieckim Kazimierza Pułaskiego i Franciszki z Krasińskich

Majowa manifestacja - 1920r

Dokładnie 100 lat temu - 2 maja 1920r. w Lublińcu odbyła się jedna z największych manifestacji 3 majowych na Śląsku. W jej efekcie doszło w mieście do zamieszek. Jak pisał pan Sebastian Ziółek - "Manifestacja trzeciomajowa w Lublińcu odniosła zamierzony skutek. Ukazała dążenia narodowe Polaków zamieszkujących Lubliniec i okoliczne miejscowości oraz wpisała się w program obchodów rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja na Górnym Śląsku".

Droga krzyżowa na cmentarzu

W 1910r. na parafialnym cmentarzu - pani Amalia (z domu Mika) Nowozimska, żona miejscowego mistrza rzeźnickiego - Jana (Johana Franza) Nowozimskiego ufundowała stacje drogi krzyżowej. Nie wiadomo kiedy i dlaczego zostały one zdemontowane (najprawdopodobniej w czasie II wojny św.). W latach 60-tych pojawiły się za to w klasztorze Ojców Oblatów w Bodzanowie. Stało się to najprawdopodobniej za sprawą ojca Józefa Ptaka (ówczesnego opata zakonu, pochodzącego z Lublińca). Zapraszam do zapoznania się z ciekawą i burzliwą historią tej drogi krzyżowej.

Biografie: Karol Brommer

27 stycznia 1945r. sowieccy żołnierze zamordowali w Zimnicach Wielkich (Gross Schimnitz) - księdza Karola Brommera. Ksiądz Karol pochodził ze Steblowa, gdzie urodził się 1911r. Bardzo ciekawa postać i warta przypomnienia - więc zapraszam do zapoznania się z jego biografią.

Kino "Strzelnica"

W Lublińcu od 1923r. do 1929r działała w "Strzelnicy" - sala kinowa. Z informacji, które udało mi się odnaleźć stworzyłem notkę o tym kinie. Zapraszam.

Kino "Helios"/"Capitol"

Kino "Helios" było pierwszym polskim kinem po 1922r w Lublińcu. Niestety nie miało szczęścia. W 1925r. w kamienicy, w której się mieściło - dawny Hotel Baranek, potem Hotel Antonik - wybuchł pożar. Kino musiało przerwać swoją działalność - właściciele musieli wziąć kredyt na odbudowę. Kamienicę odbudowano i kino w 1928r. ponownie zaczęło działać pod nową nazwą "Teatr Świetlny - Capitol". Jednak nie na długo - tylko do 1931r. Zaś właściciele kamienicy państwo Alojzy i Maria Antonik zbankrutowali (czkawką odbiła się im pożyczka na remont) i w 1933r. budynek znalazł nowego właściciela.

Kino "Apollo"

W 1926 roku pan Lubojański postanowił przebudować skład towarów spożywczych jaki prowadził - na jak to ówcześnie nazywano "kinematograf" i tak w 1927r. otwarł "Kino Apollo". W książkach adresowych - kino znajduje się na Rynku pod numerem 9. Kino, które nieprzerwanie pod nazwą Apollo działało do 1939r. (wyświetlało także filmy w czasie wojny) i było jedynym kinem dźwiękowym w mieście. Ba od 1932r. było - jedynym kinem w mieście - mimo, że jeszcze w 1928r. działały trzy.

Stolperstein - Kamień Pamięci

Stolperstein - to kamień pamięci (kamień o który się potykamy, który nie pozwala zapomnieć), rodzaj pomniku ofiar niemieckiego nazizmu w formie - osadzonych w bruku betonowych kostek brukowych z mosiężną tabliczką, z wyrytym na niej nazwiskiem upamiętnionej osoby, datami jej urodzin i śmierci oraz informacją o losie, jaki ją spotkał.

Pierwsze kamienie pamięci pojawiły się na ulicach Kolonii w 1995 roku. Obecnie jest ich około 20 000. Gdy przeglądałem ich spis w różnych miastach, znalazłem takie, na których pojawia się nazwa naszego miasta. To płytki pamięci - poświęcone Żydom, którzy albo urodzili się w Lublińcu, albo tu mieszkali.

Od 2018r. lublinieckim rynku znajduje się 15 kamieni pamięci odlanych z brązu na których znajdują się najważniejsze daty i fakty z życia Edyty Stein (Teresy Benedykty od Krzyża) - patronki naszego miasta.

Biografie: Jan Szymała

5 maja, swoje 131 urodziny (gdyby żył:) obchodziłby ksiądz pułkownik Jan Szymała. Jedna z najwybitniejszych postaci okresu międzywojennego w Lublińcu. Pochodził ze śląska opolskiego (z Dobrzenia Wielkiego). Był kapelanem 74 pułku piechoty, kapelanem harcerek i harcerzy w Lublińcu, kapelanem w Śląskim Zakładzie Psychiatrycznym. Pomysłodawcą budowy bursy dla "Opolan". Inicjator powstania nowego budynku Gimnazjum w Lublińcu. Nauczyciel i katecheta. Proboszcz parafii wojskowej św. Krzyża. To jemu zawdzięczamy uporządkowanie w tym okresie cmentarza wojskowego. Warto o nim pamiętać.

Święcenia kapłańskie 1924r.

14 września 1924r. w Lublińcu odbyła się niecodzienna uroczystość. Otóż nie w Katowicach, czy Piekarach Śląskich, ale właśnie w naszym mieście tego dnia miało miejsce pierwsze na Górnym Ślasku - od 1922r, święcenia kapłańskie. Święcenia odbyły się w kościele parafialnym pw. Św. Mikołaja. Na tą uroczystość specjalnie z Krakowa przyjechał ksiądz biskup sufragan Anatol Nowak (co ciekawe, który kilka dni później został mianowany biskupem diecezji przemyskiej). Zaś wyświęcanymi na kapłanów byli: Jan Cyrys z kolegium Ojców Oblatów w Lublińcu, oraz Józef Brzenska z Seminarium Śląskiego w Krakowie. Tak się złożyło, że los obu splatał się w latach późniejszych z Lublińcem. Dlatego też pozwoliłem sobie w artykule zamieścić ich krótkie biografie.

Dom Pracy Przymusowej

W latach 1926-1935 w Lublińcu działał Dom Pracy Przymusowej. Jego kierownikiem był dr. Emil Cyran, a skierowani do niego: włóczędzy, prostytutki czy żebracy - zajmowali przystosowany do tego celu - zamek lubliniecki. Na potrzeby Domu Pracy Przymusowej w Lipiu Śląskim wybudowano cegielnię, a także przekazano z Zakładu dla Umysłowo Chorych w Lublińcu - warsztat tkacki. Instytucja finansowana była przez Skarb Śląski.

Biografie: Jan Gajda

Jan Gajda to przede wszystkim malarz ludowy, dzisiaj powiedzielibyśmy też, że sakralny. Wielki społecznik i propagator mowy polskiej. Ludowy poeta i twórca jednego z pierwszych w naszym powiecie teatrów amatorskich. Nauczyciel Konstantego Damrota. Urodził się w Ciasnej w 1827r, mieszkał w Lubecku, Lublińcu, Królewskiej Hucie i w Żorach gdzie zmarł w 1911r. Był autorem wydanej w Lublińcu w 1856r. książeczki - "Krótki opis o znalezieniu cudownego obrazu N.P. Marii w Lubecku".

Biografie: Alexander Prusse

Alexander Prusse - to postać w naszym mieście chyba zupełnie zapomniana. Niesłusznie. Był on człowiekiem swojej epoki, podobnie jak Gajda - kolejnym Ślązakiem (urodził się w Wołczynie w okolicach Kluczborka w 1813r.) - który dbał o język polski. Przez 38 lat pełnił funkcję pastora parafii ewangelickiej w Lublińcu i Molnej (nikt inny tak długo tej funkcji nie piastował) i tak pisał:

Polska mowo, nędznąś ty sierotą
Nikt cię słusznie u nas nie ceni!
Nikt Ci mężnie sprzyja swą robotą
Tobą brzydzą się uczeni...

Biografie: Simon Friedmann

Zapraszam do zapoznania się z biogramem rabina dr. Simona Friedmanna, który mieszkał w Lublińcu i opiekował się gminą żydowską w Lublińcu w latach 1878-1920.

Wędrówki po Lublińcu - 1929

Zapraszam wszystkich na spacer po Lublińcu lat końca lat 20-tych ubiegłego wieku. Naszym przewodnikiem będzie - pan Tomasz Ptak, mieszkaniec Lublińca - który opowie państwu jak wyglądało nasze miasto - prawie 100 lat temu.

Biografie: Jakob Caro

Po wielu trudach, ale udało się - między innymi dzięki tłumaczeniom pana Sylwina Bechcickiego - odtworzyć biogram pierwszego rabina lublinieckiego Jakoba Caro. Nie jest tego wiele:) ale to zawsze więcej niż nic. Zapraszam

Biografie: Józef Zielonacki

To jeden z najbardziej tajemniczych biogramów z jakimi miałem do czynienia - Józef Zielonacki - pierwszy polski burmistrz miasta Lublińca. Właściciel Dzielnej, a potem Steblowa. Mnóstwo w jego biogramie niewiadomych (czekają nadal na rozwiązanie). W notce umościłem także informacje o synu (być może przybranym) Zygmuncie Zielonackim, który wraz z żoną Leokadią Zielonacką został w listopadzie 1939r. zamordowany przez Niemców w Rudach (Solec Kujawski).

Biografie: Joachim Widera

Joachim Widera to żołnierz 1 Brygady -  3 Dywizji Strzelców Karpackich. Uczestnik bitwy pod Monte Cassino. W latach 60-70 i 80-tych był częstym gościem w lublinieckich szkołach, w których spotykał się z młodzieżą i opowiadał o swojej historii i przeżyciach wojennych. Zapraszam do zapoznania się z jego biografią.

Apteka pod Orłem

Apteka pod Orłem - Adler Apotheke, to historia jednej z najstarszych na Śląsku aptek(na pewno pierwszej w Lublińcu), którą założył w 1831 lub nawet jeszcze wcześniej w 1816r. pan Johan Georg Karl Neide i która nieustannie działa po dzień dzisiejszy. To także historia miasta i jego mieszkańców. Z apteką wiążą się tajemnice, które częściowo udało mi się rozwikłać (przynajmniej taką mam nadzieję) ale też są i takie, które na razie tajemnicami pozostają:) Zapraszam.

Izba Pamięci w Szkole Podstawowej nr 3 w Lublińcu

W Lublińcu oraz w powiecie, w różnych okresach czasu, powstawały pomysły by zebrać różne pamiątki z czasów II RP i okresu wojny - i stworzyć z nich Izbę Pamięci/Tradycji. Takie Izby powstały w Jednostce Wojskowej, Szkole Podstawowej nr 4, w Zespole Szkół im. A Mickiewicza czy w Szkole Podstawowej w Sadowie - ale chyba jedną z pierwszych była Izba Pamięci Narodowej w Szkole Podstawowej nr 3, której pomysłodawcą i twórcą był pan Zygmunt Bagiński. Zapraszam do zapoznania się z jej historią.

Religia w Ślaskim Zakładzie dla Głuchoniemych

Przeglądając stare zdjęcia znalazłem takie, które przedstawiało - wychowanków Śląskiego Zakładu dla Głuchoniemych, którzy przystępowali do I Komunii Świętej. Zdjęcie to stało się pretekstem do opisania nauki religii oraz praktyk religijnych na terenie Zakładu. Pozwoliło także opisać sylwetki księży, którzy uczyli tam katechezy. Zapraszam.

Piłka nożna w Lublińcu do 1939r

Bardzo trudno jest odtworzyć historię klubów i zespołów piłkarskich działających na terenie Lublińca w okresie międzywojennym, gdyż niewielka jest ilość materiałów źródłowych. Udało się jednak znaleźć artykułów w gazetach  - które przynajmniej w jakimś zakresie starają się odpowiedzieć historii piłki nożnej w naszym mieście. Zapraszam.

Strój lubliniecki

Trudno jednoznacznie mówić o strojach lublinieckich. Wiadomo, że teren ziemi lublinieckiej był rejonem, gdzie uprawiano len i zapewne tkano z niego płótna używane następnie także do sporządzania miejscowej odzieży kobiet i mężczyzn. Józef Lompa pisał: „w powiecie lublinieckim znacznie i często strój się zmienia”. Po więcej zapraszam do artykułu.

Żeliwna plakieta z 1938r.

W 2009 podczas remontu dachu domu, w który w latach 30-tych wybudował przy ulicy Częstochowskiej Jan Liberka, znaleziono żeliwną płytkę, całą pokrytą rdzą. Plakietę oczyszczono i ukazał się taki widok. Jaka jest jej historia? Gdzie powstała? Co przedstawia? Zapraszam.

Pociągi Pancerne w Lublińcu

W trakcie III Powstania Śląskiego wykorzystano w walce nieustaloną dokładnie liczbę pociągów pancernych i drezyn opancerzonych. Z nazw znanych jest 16, ale ich liczba mogła dochodzić do 20, przy czym nie działały one na froncie jednocześnie, a niektóre w ogóle nie wzięły udziału w walce. Co ciekawe - dwa z nich: "Nowak" i "Zygmunt Powstaniec" działały w rejonie Lublińca. I o tych pociągach nieco więcej - w artykule. Zapraszam.

Konrad Mańka

Już w marcu 1945r., czyli dwa miesiące po tym jak przez miasto przeszła Armia Czerwona, mieszkańcy Lublińca postanowili - uhonorować bohaterską postawę harcerza, konspiratora - Konrada Mańki i najważniejszy plac w mieście (Rynek) nazwać jego imieniem. Warto poznać historię jego życia, która doprowadziła go do tragicznej śmierci (ścięcie na gilotynie) w katowickim więzieniu  - 14 lipca 1942r. Zapraszam.

Alojzy Kosmala

Pierwszym krótkofalowcem w Lublińcu - był starszy sierżant 74 Górnośląskiego Pułku Piechoty - Alojzy Kosmala. Swoją licencję - SP1OM - uzyskał w 1937r. Był jednym z współzałożycieli Śląskiego Koła Krótkofalowców. To pod jego okiem rozwijał swój talent druh Marian Ożarowski. We wrześniu 1939r. walczył wraz z pułkiem pod Lublińcem i Janowem. Wg. relacji Wojciecha Kosmali - brał udział w ukryciu pułkowego sztandaru. Następnie walczył aż do października w Samodzielnej Grupie Operacyjnej "Polesie" gen. Kleberga.

Towarzystwo Gimnastyczne "Sokół" w Lublińcu

Towarzystwo Gimnastyczne Sokół w Lublińcu zawiązało się 17 marca 1920r. Przez dwa miesiące od marca do maja w powiecie powstało tak dużo gniazd, że zdecydowano o utworzeniu osobnego okręgu lublinieckiego z nr IX. Pod koniec 1920r. w okręgu lublinieckim działo 466 sokołów zrzeszonych w 17 gniazdach. Jednak już od 1922r. notuje się spadek aktywności zarówno okręgu jak i gniazda i sytuacja ta trwa aż do 1936r. Wtedy to nastąpiło ożywienie pracy Towarzystwa na terenie naszego powiatu i miasta. Zapraszam do artykułu.

Bitwa na kalendarze

W grudniu 1919r i w styczniu 1920r. odbyła się w Lublińcu walka o głosy mieszkańców miasta w przyszłym Plebiscycie - za pomocą kalendarzy na rok 1920. W jednym narożniku stanął - "Kalendarz Ludowy dla Górnoślązaków", zaś po drugiej stronie - "Kalendarz Górnośląski. Katolik". Warto zajrzeć do tych lektur - gdyż są one dostępne w wersji cyfrowej i każdy sam może wydać werdykt. Gdyby brać pod uwagę wynik Plebiscytu - zdecydowanym zwycięzcą został - "Kalendarz Ludowy dla Górnoślązaków".

Alfred Jesionowski - profesor Gimnazjum im. Adama Mickiewicza w Lublińcu

Kilka dni temu zaproponowałem podróż po Lublińcu z roku 1935, autorstwa profesora Alfreda Jesionowskiego. Kim był autor tego artykułu. W latach 1925-1932 (lub 33) był profesorem najpierw Wyższej Szkoły Miejskiej w Lublińcu, a potem, po zmianie nazwy, Gimnazjum im. Adama Mickiewicza. W szkole uczył języka francuskiego i niemieckiego. Był także opiekunem I Męskiej Drużyny Harcerskiej im. Tadeusza Kościuszki. W latach 1933-1939 uczył w Pszczynie i Mysłowicach. Był poważanym na Śląsku - krytykiem literackim, przyjaźnił się z Gustawem Morcinkiem, miał własną audycje w Radio Katowice, publikował i prowadził badania porównawcze. W okresie II wojny światowej działał w strukturach AK w Krakowie, oraz brał udział w tzw. akcji N, polegającej na przygotowywaniu antyhitlerowskich materiałów propagandowych, przeznaczonych dla Niemców i mających sprawiać wrażenie, że pochodzą z niemieckiego ruchu oporu. 1 maja 1944r. został aresztowany przez Gestapo. Z więzienia przy ul. Montelupich w Krakowie przewieziono go do Katowic, skąd po uciążliwym śledztwie został skierowany do Breslau-Fünfteichen (Miłoszyce), filii obozu Gross-Rosen (Rogoźnica). Zginął prawdopodobnie w styczniu 1945 roku podczas ewakuacji obozu (znanej jako „marsz śmierci”). Zapraszam do biogramu.

W stolicy Śląska Białego"

31 marca 1935r. w Kurierze Poznańskim ukazał się artykuł "W stolicy Śląska Białego" - autorstwa byłego profesora Gimnazjum im. Adama Mickiewicza w Lublińcu - Alfreda Jesionowskiego. Stolicą tą - jest oczywiście - Lubliniec. W artykule pojawiają się cytaty z albumu Gustawa Morcinka "Śląsk. Cuda Polski", a także Zbigniewa Zaniewickiego „Oberschlesien". Jednak większość tekstu oparta jest o wspomnienia Alfreda Jesionowskiego, który w Lublińcu przebywał od 1925 do 1932r. Tekst uzupełniłem zdjęciami. Zapraszam.

Historia 74 Górnośląskiego Pułku Piechoty

Rozpoczynamy na naszej stronie nowy dział - poświęcony jednostce wojskowej stacjonującej w Lublińcu w latach 1922-1939 - 74 Górnośląskiemu Pułkowi Piechoty, a także żołnierzom i dowódcom Pułku. Jako pierwszy pojawił się krótki biogram - Pawła Turskiego, oficera 74 GPP, dowódcy plutonu 3 kampanii ciężkich karabinów maszynowych, członka 4 kompanii Obrony Narodowej, a także komendanta powiatowego Przysposobienia Wojskowego w Lublińcu. W 1939r. wyznaczonego na dowódcę 1 Kampanii ON "Koszęcin" wchodzącą w skład baonu ON "Lubliniec". Zamordowanego przez NKWD w kwietniu 1940r.

Nalot Bombowy 1944r

17 października 1944r. miał miejsce nalot 15 Armii Powietrznej USA (w sile 115 bombowców B-17, eskortowanych przez 180 myśliwców P-51 Mustang z 306th Fighter Wing) na IG Farbenidustrie AG Werk Heydebreck w Kędzierzynie, gdzie produkowano półprodukty do paliw oraz półprodukty niezbędne do powstania ładunków wybuchowych. Ze względu na złe warunki atmosferyczne - nalot nie zakończył się sukcesem. Amerykańskim bombowcom z 5th Bomb Wing, z powodu gęstej mgły udało się tylko przerwać linię kolejową, zaś aż jedna czwarta z nich nie zrzuciła bomb wcale. Kilka załóg samolotów wybrało inne cele. Na nieszczęście dla mieszkańców powiatu lublinieckiego bomby przeznaczone do zniszczenia fabryki w Kędzierzynie spadły na ich domy i pola. W wyniku bombardowania - zginęło 6 mieszkańców powiatu lublinieckiego. Zapraszam do zapoznania się z notatką opisującą to wydarzenie.

Piotr Urbańczyk - oficer Policji Województwa Śląskiego w Lublińcu

Pan Piotr Urbańczyk - to szczególna i ważna postać. Uczestnik Powstań Śląskich, oficer Policji Plebiscytowej i Policji Województwa Śląskiego. Wykładowca w Szkole Policji Województwa Śląskiego w Świętochłowicach Śląskiego. Wreszcie komendant Policji Województwa Śląskiego w Lublińcu w 1932 i w latach 1934-1938. Zamordowany w 1940r przez Sowietów w Ostaszkowie. Cześć jego pamięci... Po kliknięciu na zdjęcie pełny biogram.

Śmierć Piłsudskiego 1935r.

Śmierć Marszałka Józefa Piłsudskiego - 12 maja 1935r. wywołała szok w Rzeczpospolitej. W pogrzebie, który odbył się 18 maja w Krakowie -  udział wzięło ok. 250 tys. osób. Była to najprawdopodobniej największa uroczystość żałobna jaka kiedykolwiek odbyła się w Polsce. Jak uczczono ten dzień w Lublińcu? Jak pamiętano o Marszałku w naszym mieście - przez kolejne lata? Zapraszam do artykułu.

Patroni naszych ulic: Jan Liberka

Jan Liberka, kolejarz, działacz plebiscytowy w Oleśnie, uczestnik III Powstania Śląskiego. W połowie września 1939r. aresztowany przez lublinieckie Gestapo. Bity, maltretowany. Więzień obozów koncentracyjnych: "Buchenwald" i "Mauthausen-Gusen". Zamordowany przez Niemców  - 1 kwietnia 1940r. Zapraszam do zapoznania się z pełnym biogramem.

Adam Jakubowski

Poniżej przedstawiam krótki biogram - Adama Jakubowskiego, lekarza, żołnierza. W latach 20-tych kierownika Szpitala Powiatowego i Zakładu Kalek w Lublińcu, oraz jednego z pierwszych opiekunów harcerskiej I MDH im. Tadeusza Kościuszki. 

I Śląski Rajd Automobilowy - 1926r

18 września - 1926r. przy nie najlepszej pogodzie - mieszkańcy Lublińca - mogli obserwować zmagania uczestników I Ślaskiego Rajdu Automobilowego. By dowiedzieć się więcej o tym wydarzeniu - zapraszam do artykułu:)

Lubliniec w obiektywie Czesławy

Tym razem, mogę zaprosić państwa do obejrzenia zdjęć pani Czesławy Włuki -  absolwentki Akademii Sztuk Pięknych, pasjonatki fotografii i osoby, która od wielu lat stara się utrwalić za pomocą zdjęć - najnowszą historię naszego miasta i jego niezwykłe niezwykłe miejsca. Zapraszam do galerii pani Czesławy:) Podobnie jak galerie pani Marii i pana Łukasza starał się będę aktualizować:)

Pamiątkowa lipa 1923r.

3 maja -  1923r. w Lublińcu odbyły się bardzo uroczyste obchody Uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Jednym z elementów uczczenia tego święta było zasadzenie przed budynkiem Szkoły Powszechnej  - pamiątkowej lipy, pod którą umieszczono specjalnie przygotowaną na tą okazję "kapsułę czasu". Zapraszam do zapoznania się z tą historią.

Lubliniec w obiektywie Marii

Bardzo się cieszę, że mogę zamieścić na stronce już drugi folder z pięknymi zdjęciami Lublińca, wykonanymi przez panią Marię Prauzner-Bechcicką, która podobnie jak Łukasz - jest fotografem amatorem i jak sama mówi do każdego zdjęcia podchodzi od serca:) Zapraszam do obejrzenia zdjęć:)

Drzewa na lublinieckim Rynku

Na lublinieckim rynku - dzisiaj rośnie piękny klon i młody kasztanowiec. Czy zawsze tak było? Na to i kilka innych pytań postaram się odpowiedzieć w poniższym artykule. Znajdziecie tam też ciekawe zdjęcia lublinieckiego rynku, a także zagadkę, którą na razie nie udało mi się rozwiązać:) Zapraszam:)

Lubliniec w obiektywie Łukasza

Bardzo mi miło, że mogę na stronie udostępnić zdjęcia pana Łukasza Karnatowskiego, który jest fotografem amatorem i który od kilku lat o różnych porach roku i dnia wędruje z aparatem po naszym powiecie uwieczniając jego piękno. Zapraszam na wędrówkę:)

Spacer z panem Tadeuszem

Od ponad pół roku na Facebooku działa grupa "Uroczy Lubliniec" założona przez druhnę Iwonę Legencką. Na grupie tej pojawiają się stare zdjęcia, widokówki, a także opowieści sprzed wielu lat. Te znane i te zapomniane. Chciałem przynajmniej część tych historii zachować. Dlatego zapytałem pana Tadeusza Świątczaka, który każdego dnia - publikuje na grupie ciekawostkę z historii miasta (opartą na różnych historycznych materiałach) - czy mogę te historie przenieść na stronę. Zgodził się i - dlatego mogę zaprosić na "Spacer z panem Tadeuszem". Myślę, że warto się z nim wybrać:) To nie będzie stracony czas - gwarantuję:)

Projekt Grobla

Bardzo się cieszę, że pani Elżbieta Sokołowska, która tak pięknie pisze o kokockich drzewach i przyrodzie zgodziła się by jej cykl "Projekt Grobla" opisujący stare drzewa stojące przy grobli Stawu Posmyk - zagościł na stronie. Dziękuję jej za to:). Najlepiej jednak będzie jak sama o tym opowie:)

Była sobie grobla, długa na prawie 2 km. Okalała Staw i przydawała mu zielonej urody. Rosnące na niej drzewa (choć nie powinno ich być tam wcale) przeglądały się uroczo w wodzie, poruszały lekko listowiem na wietrze, który od stawu przywiał, ptakom mierzwiąc piórka i wołały z daleka - przyjdź tu na spacer, poczuj spokój, ciszę, poczuj radość z bycia w tym miejscu. Spaceruj, zadzieraj głowę wysoko, nad korony starych dębów, olch, klonów, patrz, hen na drugi brzeg i uśmiechaj się do pięknej chwili. Przyjdź tu jeszcze. Spaceruj. Zanurz się w zieloności.

Wstępniak

Strona "Lubliniec - Ocalić od zapomnienia" to uzupełnienie strony poświęconej historii Hufca ZHP Lubliniec. Znajdziecie tutaj biografie postaci ważnych dla Lublińca z okresu międzywojennego, a także te które które patronują lublinieckim ulicom. Będą pojawiać się także wydarzenia z życia miasta z różnych epok, jednak najczęściej (przynajmniej na razie) z lat 1922-1939. Chciałbym by przeglądając stronę można było cofnąć się często o ponad 100 lat i dowiedzieć się jak wyglądało miasto na przełomie XIX i XX wieku, czy w okresie międzywojennym. Postaram się by na stronie pojawiły się informacje o miejscach pamięci w Lublińcu. A także linki do ciekawych stron o historii naszego miasta. Mam nadzieję, że strona będzie się rozwijać i z chęcią będziecie państwo ją odwiedzać:) Zapraszam.